System adwokata z urzędu budzi skrajne emocje. Dla jednych to ostatnia deska ratunku, dla innych źródło rozczarowań i przekonania, że darmowa pomoc prawna nie może być skuteczna. Problem dotyczy tysięcy osób rocznie – zarówno w sprawach karnych, gdzie sąd z urzędu wyznacza obrońcę, jak i w postępowaniach cywilnych, gdzie osoby ubogie mogą ubiegać się o zwolnienie od kosztów sądowych i ustanowienie adwokata. Rzeczywistość nie jest jednak ani czarno-biała, ani jednoznaczna.
Jak działa system adwokata z urzędu
Adwokat z urzędu nie jest oddzielną kategorią prawników. To zwykły adwokat lub radca prawny, któremu sąd przydzielił sprawę w ramach pomocy prawnej udzielanej z urzędu. Wynagrodzenie za taką pomoc pochodzi ze środków publicznych i jest kilkukrotnie niższe niż stawki rynkowe – w 2024 roku to około 300-600 złotych za całą sprawę karną w pierwszej instancji, niezależnie od jej zawiłości.
Przydział następuje według kolejności na liście prowadzonej przez okręgową radę adwokacką. Teoretycznie każdy adwokat ma obowiązek przyjmować takie sprawy, praktycznie system opiera się głównie na tych, którzy się na to godzą. Nie ma tu specjalizacji ani dopasowania – adwokat zajmujący się na co dzień prawem gospodarczym może otrzymać sprawę o rozbój, a specjalista od spraw karnych – skomplikowane rozwód z podziałem majątku.
Zalety pomocy adwokata z urzędu
Dostęp do profesjonalnej wiedzy prawniczej
Podstawowa zaleta jest oczywista: osoba, która nie ma pieniędzy na prawnika, otrzymuje reprezentację prawną. W sprawach karnych, gdzie grozi kara pozbawienia wolności, różnica między obroną prowadzoną przez profesjonalistę a samodzielnym stawieniem się przed sądem bywa ogromna. Adwokat wie, jak formułować wnioski dowodowe, kiedy składać zażalenia, jakie argumenty prawne mogą przekonać sąd.
W systemie prawnym opartym na skomplikowanych procedurach i formalnościach sama znajomość przepisów daje przewagę. Adwokat z urzędu, nawet jeśli nie angażuje się w sprawę maksymalnie, zna podstawowe mechanizmy obrony, terminy procesowe i konsekwencje poszczególnych decyzji procesowych. To wiedza, której przeciętny obywatel po prostu nie posiada.
Niezależność od klienta
Paradoksalnie, fakt że adwokat z urzędu nie jest opłacany przez klienta może działać na korzyść. Nie ma presji na prowadzenie sprawy „pod publiczkę” ani pokus, by obiecywać niemożliwe tylko po to, by utrzymać zlecenie. Adwokat odpowiada przed sądem i samorządem zawodowym, nie przed portfelem klienta.
W sprawach karnych adwokat z urzędu ma dostęp do tych samych akt sprawy, może składać te same wnioski i korzystać z identycznych uprawnień procesowych co adwokat opłacany prywatnie.
Wady i ograniczenia systemu
Problem wynagrodzenia i motywacji
Stawki za pomoc z urzędu są na tyle niskie, że wielu adwokatów traktuje takie sprawy jako przykry obowiązek, a nie pełnoprawne zlecenie. Przy wynagrodzeniu 400 złotych za sprawę, która wymaga kilku rozpraw, przygotowania pism procesowych i analizy akt, ekonomika jest brutalna. Dla porównania – prywatnie taka sama sprawa kosztowałaby klienta 3000-8000 złotych, często więcej.
Skutki są przewidywalne. Adwokat z urzędu często:
- Ogranicza kontakt z klientem do minimum – pojawia się na rozprawie, ale nie ma czasu na szczegółowe konsultacje
- Nie prowadzi własnych ustaleń faktycznych ani nie angażuje prywatnych detektywów czy biegłych
- Przygotowuje pisma procesowe w podstawowym zakresie, bez rozbudowanej argumentacji
- Nie analizuje dogłębnie akt sprawy, które w skomplikowanych postępowaniach mogą liczyć setki stron
To nie kwestia złej woli, ale prostej matematyki czasu pracy. Adwokat prowadzący kancelarię musi zarabiać na jej utrzymanie. Sprawy z urzędu, przy obecnych stawkach, są dotowane z prywatnych zleceń lub traktowane jako działalność niemal charytatywna.
Losowość przydziału i brak specjalizacji
System przydziału według kolejności na liście prowadzi do sytuacji absurdalnych. Adwokat bez doświadczenia w prawie karnym może dostać sprawę o przestępstwo gospodarcze wymagające znajomości przepisów podatkowych i bilansowych. Prawnik specjalizujący się w karnym dostaje rozwód z międzynarodowym elementem i koniecznością stosowania konwencji haskich.
Klient opłacający adwokata prywatnie wybiera specjalistę od danego typu spraw. Klient z adwokatem z urzędu dostaje tego, kto akurat wypadł z listy. Różnica w jakości pomocy prawnej może być znacząca, choć nie jest regułą – zależy od szczęścia i tego, kto się trafi.
Ograniczony kontakt i brak zaufania
Relacja adwokat-klient opiera się na zaufaniu i komunikacji. W przypadku adwokata z urzędu obie te wartości są zagrożone. Klient często spotyka swojego obrońcę dopiero na korytarzu sądowym tuż przed rozprawą. Nie ma czasu na szczegółowe omówienie strategii obrony, wyjaśnienie wątpliwości, przygotowanie do zeznań.
Pojawia się też psychologiczny problem: skoro adwokat jest „darmowy”, to czy naprawdę będzie się starał? Czy nie potraktuje sprawy po macoszemu? Te obawy, choć często nieuzasadnione, wpływają na zaufanie i współpracę. Klient nie dzwoni do adwokata między rozprawami, nie informuje o nowych okolicznościach, bo „nie chce zawracać głowy”.
Kiedy adwokat z urzędu sprawdza się dobrze
System działa najlepiej w sprawach stosunkowo prostych i standardowych. Prowadzenie obrony w typowej sprawie o kradzież, gdzie nie ma spornych kwestii dowodowych, a główny problem to ustalenie wymiaru kary, nie wymaga dziesiątek godzin pracy. Doświadczony adwokat poradzi sobie skutecznie nawet przy ograniczonym zaangażowaniu czasowym.
Znaczenie ma też postawa samego prawnika. W zawodzie są osoby, które traktują sprawy z urzędu poważnie, niezależnie od wynagrodzenia. Wynika to z etosu zawodowego, przekonania o obowiązku wobec wymiaru sprawiedliwości albo po prostu z charakteru. Problem w tym, że system nie daje gwarancji trafienia na takiego adwokata.
W sprawach, gdzie kluczowa jest znajomość procedury i podstawowych konstrukcji prawnych, różnica między adwokatem z urzędu a prywatnym bywa minimalna. Problem pojawia się tam, gdzie potrzebne jest głębokie zaangażowanie, czas i zasoby finansowe na dodatkowe ekspertyzy czy ustalenia.
Alternatywy i możliwości poprawy sytuacji
Osoba niezadowolona z adwokata z urzędu ma ograniczone możliwości. Można złożyć wniosek o zmianę adwokata, ale wymaga to wykazania konkretnych uchybień – sama „chemia” nie wystarczy. Sądy niechętnie uwzględniają takie wnioski, bo system jest przeciążony, a zmiana oznacza kolejne opóźnienia.
Lepsza strategia to aktywna współpraca z przydzielonym adwokatem. Warto:
- Przygotować chronologiczne zestawienie faktów i listę świadków przed pierwszym spotkaniem
- Zadawać konkretne pytania i prosić o wyjaśnienie niezrozumiałych kwestii
- Informować o wszystkich istotnych okolicznościach, nawet jeśli wydają się niekorzystne
- Zapisywać pytania między rozprawami i przekazywać je adwokatowi w zwięzłej formie
Jeśli sytuacja finansowa na to pozwala, warto rozważyć częściowe dofinansowanie obrony – nawet jeśli nie stać na pełne pokrycie kosztów prywatnego adwokata, można zapłacić za konkretne czynności, jak analiza akt czy przygotowanie opinii prawnej, którą potem wykorzysta adwokat z urzędu.
Perspektywa systemowa – co wymaga zmiany
Problem skuteczności adwokatów z urzędu to w dużej mierze problem niedofinansowania systemu. Stawki nie były istotnie podnoszone od lat, mimo inflacji i rosnących kosztów prowadzenia działalności. W efekcie pomoc prawna z urzędu stała się fikcją – formalnie istnieje, faktycznie działa na minimalnym poziomie.
Potrzebne byłyby zmiany systemowe: realne podniesienie stawek, wprowadzenie specjalizacji przy przydziale spraw, mechanizmy kontroli jakości świadczonej pomocy. Bez tego system będzie nadal działał na zasadzie losu – czasem klient trafi na zaangażowanego profesjonalistę, czasem na kogoś, kto zrobi absolutne minimum.
Warto też pamiętać, że adwokat z urzędu to nie jedyna forma pomocy prawnej. Istnieją punkty nieodpłatnej pomocy prawnej finansowane przez samorządy, kliniki prawne przy uniwersytetach, organizacje pozarządowe oferujące wsparcie w specyficznych sprawach. Te formy pomocy nie zastąpią reprezentacji procesowej, ale mogą pomóc w zrozumieniu sytuacji prawnej i przygotowaniu się do postępowania.
Adwokat z urzędu jest skuteczny na tyle, na ile pozwala mu system i własne zaangażowanie. Może to być profesjonalna pomoc prawna niewiele ustępująca prywatnej reprezentacji, może też być formalnością załatwioną po najmniejszej linii oporu. Dla osoby bez środków na prawnika pozostaje najlepszą dostępną opcją, ale trzeba mieć świadomość jej ograniczeń i aktywnie współpracować, by wykorzystać ją maksymalnie.
